Taksówkarz z Gdańska (42 lata). Praca w charakterze taksówkarza trwa od 1998 r., wcześniej pracował jako monter w stoczni, ale odszedł z powodu kłopotów ze zdrowiem. Prowadzi własną działalność gospodarczą. By osiągnąć takie zarobki, spędza w taksówce minimum 10 godzin dziennie, z tego większość - na postoju. Zna podstawowe zwroty w j. angielskim i niemieckim. Nigdzie nie dorabia, nie chce zmieniać pracy, ani wyjeżdżać na Zachód, by tam szukać innej oferty pracy. Jedyne, czego chce, to żeby miasto nie wydawało licencji dla kolejnych taksówkarzy, bo przez to zarobki spadają.
Dodane przez: admin on wtorek, listopad 27th, 2007
Napisz komentarz